IntroNewsZespółKoncertyMediaZdjęciaPlikiSklepLinkiKontaktKsięga Gości

Wywiady
Recenzje Albumów
Relacje z koncertów


(P) 2006
www.Tehace.pl
(P) 2000
www.Tehace666.prv.pl
Strona zawiera
ˆ TEHACE 2000-2009
Ostatnia aktualizacja: 24.VIII.2010
Oficjalna strona internetowa
metalowego zespołu Tehace


TEHACE na MySpace!

Muzyka TEHACE na MySpace!












+++
"Zipped Noise From Hell" Album 2006

Mystic Art 06/2006 

 

+++
"Zymatic Disease Of Human Believes" Promo 2001

http://www.rockmetal.pl/recenzje/tehace-zymatic.disease.of.human.believes.html
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Nietrudno domyśleć się powodów, dla których czterech wejherowian przyjęło nazwę Tehace. Problem w tym jednak, że nazwa bez pudła kojarzy się z blokowiskiem, ławką i zakapturzonymi ziomami, co to szacunku do nikogo prócz siebie nie mają. Tymczasem Tehace para się siarczystym death metalem. Brzmi niedorzecznie? Ano właśnie...

Zawartość nagranej w 2001 roku w sanockim Manek Studio demówki brutalnie rewiduje poglądy na celność takich skojarzeń. To Tehace jedno ma imię, a imię to Morbid Angel. I choć bez najmniejszego trudu przychodzi zarzucenie pomorskiemu zespołowi braku choćby cienia oryginalności, to przyznać trzeba, że jeśli chce on sobie zasłużyć na miano polskiego odpowiednika twórców "Altars of Madness", to zmierza w dobrym kierunku. Używając formuł fatalnych dla ciała stawiają chłopaki swój własny ołtarzyk deathmetalowemu szaleństwu zrodzonemu w wizjach Treya Azagthotha i spółki. Nie kończą zresztą na czerpaniu pełnymi garściami inspiracji ze swoich idoli, ale sięgają też śmiało po wariacje na temat wstępu do jednego z utworów Amerykanów ("Caesar's Palace") oraz coveru innego - "Rapture". Efekt, wsparty porządnym brzmieniem, jest naprawdę zaskakująco dobry i aż dziw bierze, że żadna z działających na krajowym rynku nie pokusiła się jeszcze o wydanie płyty Tehace. W momencie, gdy sam Morbid Angel wyraźnie obnizył loty krążek taki miałby szansę znaleźć swojego odbiorcę, którego do zakupu następnego tytuły nie trzeba by już zachęcać.

Albumu jednak póki co nie widać. Tehace ma ponoć lada chwila rozpocząć prace nad nim, trwają też rozmowy z ewentualnym wydawcą, ale do oficjalnego debiutu daleka jeszcze droga. Trzymam kciuki za to, by starczyło na niej determinacji i szczęścia.

autor: BadBlood

+++
RECENZJA * VIEW
Apocalypse Prod. #3/2002

Niezła nazwa!!! Ha, ha, ha!!! Bardzo ciekawa i bez skojarzeń. Muzyka także bardzo dobra. Czysty Death metal prosto z Florydy. Niezła napieprzanka w bardzo szybkim tempie. Krew i diabeł sączy się z głośników. Osiem autorskich utworów, intro i cover Morbidów "Covenant" to dla maniaka death metalu uczta dla duszy. Zespół pochodzi z okolic trójmiasta. Dokładnie z Wejherowa. Odbierając przesyłki, bardzo często są wysyłane ze Śląska lub właśnie z Pomorza. Dużo dobrych zespołów i niezłych demówek. Wracająć do TEHACE, jest to bardzo młody zespół z wielką determinacją co do grania takiej muzyki. Słychać to doskonale w tym materiale. Wściekłość i niesamowita drapieżność wręcz biją słuchacza przed głośnikami. Niezły walec jak na demo i tak młodą kapelę. Bardzo fajnie wydana demówka, z kolorową okładką, tekstami i fotkami. Mam nadzieję, że będzie coraz więcej takich zespołów w Polsce. Podchodzących (do sprawy)tak jak TEHACE. Pełny profesjonalny wygląd wydawnictwa i brak jakiegokolwiek pretensjonalizmu czy nadmiernych wyobrażeń na swój temat. Gorąco polecam wszystkim tą demówkę ponieważ jest BARDZO DOBRA i warto ją mieć w swojej kolekcji. Wielkie brawa za "Repture". Naprawdę wyszedł bardzo dobrze. Piszcie do nich.

Piotr Kozieradzki - Apocalypse Production <apocalypse.production@interia.pl>

+++

RECENZJA * VIEW
Mystic Art.

Tehace. Nazwa cokolwie dziwna, która kazała mi wyobrazić sobie jakieś softowe i transowe klimaty. A tu proszę państwami wypierd taki, że aż głowę urywa! Sama mi się gęba w obleśnym uśmiechu wykrzywia, kiedy słyszę, że młodzież wycina takideath meta nie idąc po najprostrzej linii oporu, ale rzucają się od razu na głęboką wodę. W tym przypadku chodzi o starą dobrą amerykańską szkołę technicznego grania, tę samą którą z wyróżnieniem ukończyli Devilyn, Lost Soul, Decapiteted, Parricide czy Damnation, a wktórej wykłada profesor Morbid Angel i docent Suffocation. Cóż, może Tehace tego poziomu jeszcze nie reprezentuje, ale "Zymalic Disegse Of Human Believes" to materiał z którym śmiało można ruszać w świat. Tym bardziej, że nawet z zapasów z "Rapture", wspomnianego już Morbid Angel, wybrnął obronną ręką. Kiedy mi ludzie mówią, że Polacy tak naprawdę dobrze potrafią grać tylko death metal, przez takie zespoły jak, Tehace brakuje mi kontrargumentów. Brawo!

Jarosław Szubrycht

+++

RECENZJA * VIEW
Thrash 'em all nr1/2002
www.thrashemall.pl
***1/2 / *****
O, sądząc po bio zespołu, jego muzyka powinna w tej kolumnie brylować. TEHACE to reprezentant potężnych brzmień i połamanych riffów ala MORBID ANGEL, nie przypadkowe jest umieszczenie na tym wydawnictwie coveru "Repture". W zasadzie od niego pozwoliłem sobie zapuścić "Zymatic Disease Of Human Believes", tak z ciekawości. O ile większość coverów tego zespołu w wykonaniu młodych kapel to porwanie się z motyką na słońce, o tyle TEHACE to znakomite, chciwe i dokładne wykonanie, przy którym odpadniecie, zaręczam! Chłopaki wiedzą co i jak, choć MORBID ANGEL, mówiąc językiem jednego mojego znajomka jest nie do podjed... to chylę swe czoło przed interpretacją TEHACE, jest po prostu znakomita! Czym prędzej powróciłem też do autorskichkompozycji zespołu, tu również zaskoczenie! TEHACE mimo dosyć młodego stażu (istnieją od 1999 roku) poszczyciś się może znakomitym warsztatem i solidnym zgraniem. Poza tym jeśli mówią, że inspiruje ich Morbid Angel to wierzcie im, to nie jest czcze gadanie! Pamiętacie, jak kiedyś nieodżałowany BLOODLUST oddał hołdswą znakomitą muzyką wielkiej "Altars of Medness"? To samo w przypadku TEHACE ma miejsce teraz,tyle, że materiałz "Zymatic Disease Of Human Believes" to ukłon w stronę albumów "Domination" i "Covenant". Potoki lawy, czeluść chaosu - z nich to wyłania sie muzyczne oblicze formacji, która nie dość, że wiernie oddaje klimat ko,pozycji wymierzonych mistrzów, to jeszcze stara się uchwycić za kołnierz kult sączący się z ich ich bardziej klasycznych ornamentów (na płycie znajduje się 5 mrocznych intros). Generalnie TEHACE to jak całe piekło obiecujący muzyczny twór! Panowie wybaczcie mi tę notę, miało być więcej bo się Wam to należy, ale potraktujcie to jako mobilizację. Jestem przekonany, że kolejnaprodukcja TEHACE zdziesiątkuje nam wszystkim uzębienie. Póki co jest wręcz bardzo dobrze.

Dar(e)k Kempny <faeton@sotiko.pl>

+++

RECENZJA * VIEW
2002 septemer issue of 'UNRESTRAINED!'
TEHACE Zymatic Disease of Human Believes (self-released demo)Dunno what it was, but an intangible something about Tehace struck these gunked-up ears well and urged them to delve deeper into this band's Morbid Angel revisionism. And, really, that's no mean feat: Trust me, as much as I love the mighty Morbid Angel, I've grown weary and tired of every other  death metal band praying at/preying upon Trey's altars of madness, least of which from the post-Vader Polish camp. As might be surmised, Tehace are indeed Polish, and much like high-profile contemporaries Decapitated, the quartet are quite a young bunch, with three-fourths of the band born between '81 and '83. Whereas most Angel-obsessed DM bands merely focus on one of Trey's platters and let the plagiarism run wild, Tehace favor a potent brew of Blessed are the Sick and Gateways to Annihilation here on their Zymatic Disease of Human Believes demo (ah, the joys of having English as a second language - Tehace repost: ZYMATIC=ZYMOTIC+CHROMATIC) ? that is, the former's disorienting acceleration / deceleration and horror-ambient interludes, and the smeared sludginess of the latter; then  again, they cover Covenant's "Rapture", so go figure. Anyway, the Polish four-piece foregoes both the obtuseness so de rigueur in modern DM and the monochromatic blast-beaten frenzy of the post-Angelcorpse school for something wisely, intangibly, even  between those two poles: namely, disorient when they need to, blast when they need to, and straddle the two contrasts with ease and élan. Add to that mature-beyond-their-years  framework some fuckin? blitzed riff-work from guitarists Jacek Goraj and (vocalist) Krzysztof Gordziej, exceedingly beefy production (not just for a demo ? goes toe-to-toe with most "big time" releases, without strict reliance on triggers), tastefully paced interludes, and basically something  actually memorable, and Zymatic Disease of Human Believes is not only an ace demo, but an EP worthy of release on any label that has the good taste to not pander to convention. Yeah, the wings of the Angel loom large and  obvious, but that's Poland for ya?. Not quite as whacked-out as Lost Soul, but whacked-out all the same big shit on the horizon for these young dudes.

Nathan T. Birk <nathanbirk@hotmail.com>
p.o. box 583
hholland, oh 43528-0583
usa

+++

RECENZJA * VIEW
http://www.nbc.art.pl/reviews.php?id=249
Tehace - "Zymatic Disease of Human Believes" (CD-R '01 / demo)
Zespół to młody, aczkolwiek wiele rokujący swoimi dokonaniami. Ma bowiem już
na koncie dwa wydawnictwa - pierwsze z nich to bootleg "Live'n'evil", a
drugi to materiał demo "Zymatic Disease of Human Believes", czyli kawał
brutalnej death metalowej rąbanki. A rąbanki takiej, że aż miło posłuchać -
na płytę składa się 10 kawałków, z czego tylko 4 to "pełnoprawne" utwory
autorskie Tehace, resztę zajmują intro, cztery oddy i cover Morbid Angel
"Rapture" (yeah!!!). Nie ma się co czarować, utwór wykonany brawurowo,
Tehace poradzili sobie z nim zadziwiająco dobrze! I za to należy się
pochwała. Zamieszczenie tego akurat utworu skazuje w pewnym sensie całą
muzykę Tehace na szufladkę. Jaką? No chyba nie trudno zgadnąć - Morbid
Angel. Na pewno jest w tym sporo prawdy, bo "Zymatic Disease..." zawiera
naprawdę sporo wpływów rzeźników zza wielkiej wody, ale sporo też miejsca
zostaje na inne porównania, również na miejscu. Zresztą sam zespół
sporządził litanię we wkładce do płyty i wyliczył swoje inspiracje, jest ich
naprawdę mnóstwo i to nie tylko death czy nawet w ogóle metalowych bandów.
Tak czy siak, nie możemy się raczej obawiać marnej przyszłości tego zespołu,
to demo jest tego najlepszym dowodem. Z niecierpliwością oczekuję kolejnego
opusu z obozu Tehace. Narazie jest naprawdę nieźle.

autor: Arkadiusz "Arus" Młyniec
ocena: 7.5/10

WebOn.pl